Rozwój pracowników i zespołów

bm 6542 bez tla

Firma rozwija się dzięki ludziom.

Jednak sam fakt zatrudniania kompetentnych pracowników nie oznacza jeszcze, że organizacja wykorzystuje ich możliwości. Prawdziwy rozwój zaczyna się wtedy, gdy wiedza, doświadczenie i indywidualne predyspozycje przekładają się na odpowiedzialność, samodzielność oraz jakość współpracy.

W wielu przedsiębiorstwach pracują osoby, które mają odpowiednie przygotowanie, znają swoje obowiązki i potrafią wykonywać powierzone zadania. A jednak właściciele i menedżerowie czują, że zespół stać na więcej.

Pracownicy czekają na polecenia, zamiast proponować rozwiązania. Liderzy pilnują terminów, ale nie potrafią rozmawiać o trudnościach. Szkolenia dostarczają wiedzy, która po kilku tygodniach ustępuje miejsca wcześniejszym przyzwyczajeniom.

W takich sytuacjach warto zapytać nie tylko o to, czego ludzie powinni się nauczyć, ale również o to, co utrudnia im wykorzystanie umiejętności, które już posiadają.

Pomagam pracownikom, liderom i zespołom odkrywać własny potencjał, lepiej rozumieć swoje role i przekładać rozwój na konkretne zmiany w codziennej pracy.

Kiedy firma ma dobrych ludzi, ale nie wykorzystuje ich możliwości

Zespół może składać się z ambitnych i doświadczonych osób, a mimo to funkcjonować poniżej swoich możliwości.

Jeden pracownik ma pomysły, ale nie przedstawia ich przełożonym, ponieważ wcześniejsze propozycje pozostały bez odpowiedzi. Inny świetnie realizuje zadania, lecz nie czuje się gotowy do większej samodzielności. Kolejna osoba posiada predyspozycje do przewodzenia, ale nigdy nie otrzymała przestrzeni, aby je rozwinąć.

Z perspektywy właściciela lub zarządu może to wyglądać jak brak zaangażowania.

Z perspektywy pracowników przyczyny bywają bardziej złożone.

Niektórzy nie wiedzą, czego się od nich naprawdę oczekuje. Inni obawiają się popełnienia błędu. Są też osoby, które przestały angażować się ponad niezbędne minimum, ponieważ nie widzą związku między własną inicjatywą a sposobem podejmowania decyzji w firmie.

Rozwój zaczyna się od zauważenia tych zależności.

Nie wystarczy powiedzieć ludziom, że powinni być bardziej aktywni. Trzeba zrozumieć, co wspiera ich działanie, a co odbiera im motywację, poczucie wpływu i odpowiedzialność.

Potencjał nie rozwija się pod presją oczekiwań

W wielu organizacjach zakłada się, że wystarczy jasno określić wymagania, wyznaczyć cele i kontrolować efekty.

Cele są potrzebne. Odpowiedzialność również. Jednak sam wzrost wymagań nie zawsze prowadzi do rozwoju.

Jeżeli pracownik nie rozumie swojej roli, nie otrzymuje informacji zwrotnej albo boi się konsekwencji każdego błędu, dodatkowa presja może ograniczać jego inicjatywę.

Podobnie dzieje się wtedy, gdy przełożony oczekuje samodzielności, ale poprawia każdą decyzję podwładnego. W takiej sytuacji pracownik szybko uczy się, że najbezpieczniej jest czekać na polecenie.

Z czasem organizacja zaczyna działać w sposób, który przeciąża liderów i osłabia odpowiedzialność zespołu.

Pomagam przyjrzeć się temu mechanizmowi.

Wspólnie sprawdzamy, gdzie pracownicy potrzebują wsparcia, gdzie potrzebują większej swobody, a gdzie konieczne jest uporządkowanie granic i oczekiwań.

Dlaczego szkolenia nie zawsze zmieniają codzienną pracę

Firma inwestuje w szkolenie dotyczące komunikacji, przywództwa lub współpracy. Uczestnicy aktywnie biorą udział, poznają nowe narzędzia i deklarują chęć zmian.

Po kilku tygodniach wszystko wraca do wcześniejszego porządku.

Spotkania ponownie przeciągają się bez ustaleń. Liderzy odkładają trudne rozmowy. Pracownicy unikają odpowiedzialności, a konflikty pojawiają się w tych samych miejscach.

Nie musi to oznaczać, że szkolenie było niepotrzebne.

Czasami problem polega na tym, że wiedza została przekazana bez uwzględnienia realnych warunków pracy.

Pracownik może nauczyć się otwartego komunikowania potrzeb, ale nie wykorzysta tej umiejętności, jeśli w jego zespole odmienne zdanie spotyka się z niechęcią. Lider może poznać zasady delegowania, lecz nadal będzie przejmował zadania pracowników, jeżeli obawia się utraty kontroli.

Dlatego nie traktuję rozwoju jako jednorazowego wydarzenia.

Interesuje mnie, czy zdobyte umiejętności mają szansę znaleźć zastosowanie w rzeczywistości danej firmy.

gemini generated image m7munem7munem7mu

Rozwój zaczyna się od właściwych pytań

Zanim zaproponuję kierunek współpracy, staram się zrozumieć, z czym organizacja rzeczywiście się mierzy.

Pytanie nie brzmi wyłącznie: „Jakie szkolenie będzie potrzebne?”.

Ważniejsze mogą okazać się inne kwestie:

  • Czy pracownicy wiedzą, czego oczekuje od nich firma?
  • Czy mają odpowiednie warunki do podejmowania decyzji?
  • Czy liderzy potrafią rozmawiać o trudnościach?
  • Czy zasady odpowiedzialności są jasne?
  • Czy w organizacji można zgłaszać pomysły i wątpliwości?
  • Czy wcześniejsze próby zmian zostały doprowadzone do końca?
  • Czy rozwój pracowników odpowiada rzeczywistym potrzebom przedsiębiorstwa?
  • Czy zespół rozumie, jaki wpływ jego praca ma na całą firmę?

Odpowiedzi pozwalają odróżnić sytuację, w której potrzebne jest rozwijanie nowych umiejętności, od sytuacji wymagającej uporządkowania relacji, ról albo sposobu zarządzania.

Rozwój liderów: od zarządzania zadaniami do pracy z ludźmi

Nie każdy dobry specjalista automatycznie staje się dobrym liderem.

Osoba, która świetnie radzi sobie z realizacją projektów, po awansie może odkryć, że najtrudniejszą częścią nowej roli nie jest planowanie pracy, lecz prowadzenie rozmów, udzielanie informacji zwrotnej i budowanie odpowiedzialności zespołu.

Nowy lider może mieć problem z wyznaczaniem granic, zwłaszcza jeśli wcześniej pracował na równorzędnych stanowiskach z osobami, którymi teraz zarządza.

Może również wpaść w pułapkę samodzielnego rozwiązywania wszystkich trudności. Zna odpowiedzi, działa szybko i chce pomóc. Z czasem jednak przejmuje coraz więcej obowiązków, a zespół przestaje podejmować własne decyzje.

Pracując z liderami, pomagam im lepiej rozumieć, jaką rolę pełnią w organizacji i jak ich sposób komunikacji wpływa na pracowników.

Przyglądamy się między innymi temu, jak delegować zadania, prowadzić wymagające rozmowy, reagować na błędy i budować autorytet oparty na odpowiedzialności.

Lider nie musi wykonywać pracy za cały zespół. Powinien tworzyć warunki, w których inni potrafią wziąć odpowiedzialność za własną część wspólnego działania.

Informacja zwrotna, która naprawdę pomaga

W wielu firmach rozmowa o pracy pojawia się dopiero wtedy, gdy wydarzy się coś niepokojącego.

Pracownik popełnia błąd, projekt się opóźnia albo klient zgłasza zastrzeżenia. Wówczas przełożony reaguje pod wpływem napięcia, a rozmowa koncentruje się na tym, co poszło nie tak.

Takie doświadczenia mogą sprawić, że informacja zwrotna zaczyna kojarzyć się wyłącznie z oceną i zagrożeniem.

Tymczasem dobrze przeprowadzona rozmowa pomaga zrozumieć oczekiwania, zauważyć mocne strony i określić, co wymaga zmiany.

Powinna odnosić się do konkretnych sytuacji, a nie do wartościowania człowieka.

Istnieje różnica pomiędzy zdaniem: „Nie można na Tobie polegać” a rozmową o tym, dlaczego określone zadanie nie zostało wykonane w ustalonym terminie i jakie działania pozwolą uniknąć podobnej sytuacji.

Pomagam liderom i pracownikom rozwijać sposób komunikacji, który sprzyja odpowiedzialności, nie odbierając drugiej osobie poczucia szacunku.

Samodzielność i odpowiedzialność

Właściciele firm często mówią, że chcieliby mieć bardziej samodzielnych pracowników.

Pracownicy z kolei nierzadko twierdzą, że potrzebują większego wpływu na własną pracę.

Mimo to obie strony mogą przez długi czas pozostawać niezadowolone.

Przyczyną bywa brak jasności dotyczącej granic odpowiedzialności.

Czy pracownik może samodzielnie podjąć decyzję? Jakiego rodzaju sprawy wymagają konsultacji? Co wydarzy się, jeśli popełni błąd? Czy przełożony rzeczywiście jest gotowy przekazać część kontroli?

Samodzielność nie polega na pozostawieniu człowieka bez wsparcia.

Wymaga jasno określonych oczekiwań, odpowiednich kompetencji i wiedzy o tym, kiedy należy poprosić o pomoc.

Podczas współpracy pomagamy uczestnikom rozpoznać, za co odpowiadają, jakie mają możliwości działania oraz jak ich decyzje wpływają na innych członków zespołu.

Kiedy odpowiedzialność przestaje być wyłącznie hasłem, organizacja zyskuje większą przejrzystość i sprawność działania.

Motywacja: więcej niż wynagrodzenie i benefity

Wynagrodzenie, stabilność i warunki pracy mają znaczenie. Jednak same w sobie nie wyjaśniają, dlaczego jedni pracownicy angażują się w rozwój firmy, a inni ograniczają się do wykonywania niezbędnego minimum.

Dla wielu osób istotne jest również poczucie wpływu, możliwość rozwoju, zrozumienie sensu wykonywanej pracy i świadomość, że ich wysiłek został zauważony.

Pracownik, który nie wie, po co realizuje dane zadanie, może wykonać je poprawnie, ale niekoniecznie będzie szukał lepszego rozwiązania.

Osoba, której pomysły są regularnie pomijane, z czasem przestaje je przedstawiać.

Zespół, który słyszy jedynie o błędach, może zacząć koncentrować się przede wszystkim na unikaniu ryzyka.

W pracy rozwojowej interesuje mnie, co w konkretnej organizacji wspiera zaangażowanie, a co je osłabia.

Nie szukam jednej metody motywowania wszystkich. Każdy zespół ma własną historię, odmienne warunki pracy i różne potrzeby.

Zespół potrzebuje wspólnego kierunku

Nawet bardzo kompetentne osoby mogą mieć trudność we współpracy, jeśli inaczej rozumieją cel swoich działań.

Jeden pracownik koncentruje się na jakości. Drugi na szybkości. Trzeci na ograniczaniu kosztów. Każdy może mieć rację, ale bez wspólnego ustalenia priorytetów ich działania zaczną się wzajemnie blokować.

Podobnie dzieje się, gdy poszczególne działy skupiają się wyłącznie na własnych wynikach.

Sprzedaż chce pozyskiwać więcej klientów. Produkcja potrzebuje przewidywalności. Obsługa klienta oczekuje jasnych informacji. Zarząd koncentruje się na rentowności.

Rozwój zespołu polega również na zrozumieniu tych zależności.

Pomagam uczestnikom zobaczyć, w jaki sposób ich decyzje wpływają na pozostałe obszary przedsiębiorstwa i dlaczego wspólny rezultat wymaga współpracy wykraczającej poza zakres pojedynczego stanowiska.

Integracja, która wynika ze współpracy

Integracja zespołu często kojarzy się z wyjazdem, wspólną kolacją albo wydarzeniem poza miejscem pracy.

Takie spotkania mogą pomóc ludziom lepiej się poznać. Nie zastąpią jednak rozwiązania problemów, które codziennie utrudniają współpracę.

Jeżeli w firmie brakuje jasnego podziału odpowiedzialności, a konflikty pozostają nierozwiązane, nawet udane spotkanie integracyjne nie zmieni sposobu funkcjonowania zespołu.

Prawdziwe poczucie wspólnoty rozwija się wtedy, gdy ludzie rozumieją swoje role, wiedzą, na kim mogą polegać, i potrafią rozmawiać o trudnościach.

Pracując z zespołem, pomagam budować współpracę opartą na rzeczywistym doświadczeniu wspólnego działania.

Interesuje mnie to, czy uczestnicy potrafią ustalać priorytety, dzielić odpowiedzialność i wykorzystywać różnice między sobą jako źródło uzupełniających się kompetencji.

Przygotowanie do nowych ról

Rozwój organizacji często wiąże się z awansami, zmianą zakresu obowiązków i tworzeniem nowych stanowisk.

Nie każda osoba od razu odnajduje się w nowej sytuacji.

Pracownik awansowany na menedżera może mieć trudność w przejściu od relacji koleżeńskiej do roli przełożonego. Specjalista obejmujący odpowiedzialność za projekt może nie wiedzieć, jak koordynować działania innych osób. Następca właściciela może czuć, że formalnie otrzymał stanowisko, ale nadal nie ma rzeczywistego wpływu na decyzje.

W takich sytuacjach potrzebna jest nie tylko wiedza dotycząca nowych obowiązków.

Równie ważne staje się zrozumienie własnej pozycji, określenie granic odpowiedzialności i zbudowanie sposobu komunikacji odpowiadającego nowej roli.

Wspieram osoby przechodzące przez takie zmiany, pomagając im uporządkować oczekiwania, rozpoznać własne możliwości i świadomie odnaleźć się w nowym miejscu organizacji.

Jak pracuję?

Każdą współpracę rozpoczynam od poznania sytuacji przedsiębiorstwa oraz oczekiwań osób odpowiedzialnych za jego rozwój.

Chcę zrozumieć, z jakimi trudnościami mierzy się firma, jakie cele chce osiągnąć i jakie wcześniejsze działania zostały już podjęte.

Następnie przyglądam się potrzebom osób uczestniczących w procesie.

Interesuje mnie nie tylko to, jakich kompetencji brakuje, lecz także to, jakie przekonania, przyzwyczajenia i relacje utrudniają wykorzystanie już posiadanych możliwości.

W zależności od sytuacji prowadzę:

  • indywidualne spotkania coachingowe z liderami i pracownikami;
  • procesy wspierające osoby przygotowujące się do nowych ról;
  • warsztaty dotyczące odpowiedzialności, komunikacji i współpracy;
  • spotkania rozwojowe dla zespołów;
  • pracę systemową pomagającą zobaczyć zależności w organizacji;
  • procesy wspierające zmianę sposobu działania całego zespołu.

Korzystam z doświadczenia w pracy z człowiekiem, narzędzi coachingowych oraz perspektywy systemowej.

Zakres współpracy dostosowuję do wielkości firmy, charakteru zespołu i rzeczywistych celów organizacji.

Rozwój powinien być widoczny w praktyce

Nie interesuje mnie rozwój, który dobrze wygląda wyłącznie w harmonogramie szkoleń.

Ważne jest to, czy po zakończeniu procesu ludzie inaczej rozmawiają, podejmują bardziej świadome decyzje i potrafią skuteczniej współpracować.

W zależności od potrzeb organizacji efektem pracy może być:

  • większa samodzielność pracowników;
  • bardziej przejrzysty podział odpowiedzialności;
  • lepsze przygotowanie liderów do zarządzania ludźmi;
  • sprawniejsze prowadzenie rozmów i udzielanie informacji zwrotnej;
  • większa gotowość do zgłaszania pomysłów i podejmowania inicjatywy;
  • poprawa współpracy pomiędzy pracownikami i działami;
  • świadome przygotowanie do nowych ról;
  • ograniczenie powtarzających się nieporozumień;
  • większa spójność pomiędzy celami firmy a codziennym działaniem zespołu.

Zmiany warto odnosić do konkretnych sytuacji w organizacji: sposobu prowadzenia spotkań, odpowiedzialności za ustalenia, jakości komunikacji i samodzielności w realizowaniu zadań.

Dzięki temu rozwój nie pozostaje abstrakcyjnym hasłem, ale staje się częścią codziennej pracy.

Kiedy warto się spotkać?

Warto porozmawiać, kiedy:

  • zespół ma kompetencje, ale nie wykorzystuje swojego potencjału;
  • pracownicy wykonują polecenia, lecz rzadko podejmują inicjatywę;
  • liderzy dobrze zarządzają zadaniami, ale mają trudność w pracy z ludźmi;
  • szkolenia nie przekładają się na trwałą zmianę zachowań;
  • odpowiedzialność za decyzje i działania pozostaje niejasna;
  • pracownicy obawiają się zgłaszania pomysłów lub popełniania błędów;
  • firma przygotowuje osoby do awansu albo objęcia nowych stanowisk;
  • pomiędzy działami brakuje współpracy i wzajemnego zrozumienia;
  • zespół potrzebuje lepszej komunikacji i wspólnego kierunku;
  • organizacja rozwija się i wymaga bardziej świadomego przywództwa.

Nie każda trudność oznacza brak odpowiednich ludzi.

Czasami w firmie są już osoby, których przedsiębiorstwo potrzebuje. Trzeba jedynie stworzyć warunki, w których będą mogły rozwinąć swoje możliwości.

Porozmawiajmy o potencjale Twojego zespołu

Jeżeli masz poczucie, że pracownicy i liderzy Twojej firmy mogą osiągać więcej, ale coś utrudnia im wykorzystanie własnych możliwości, zapraszam do rozmowy.

Przyjrzymy się temu, jak działa zespół, czego potrzebują jego członkowie i jakie zmiany mogą pomóc przełożyć wiedzę oraz doświadczenie na większą odpowiedzialność, samodzielność i jakość współpracy.

Rozwój nie zaczyna się od kolejnego szkolenia. Zaczyna się od zrozumienia człowieka, jego miejsca w organizacji i możliwości, których dotąd nie potrafił wykorzystać.

Artur Głowacki

Pomagam znaleźć rozwiązanie tam, gdzie człowiek przestał je widzieć.

Przewijanie do góry