Paweł Kukiz: to jest czyszczenie personalne, a nie reforma

(Źródło – wiadomosci.onet.pl)

Paweł Kukiz: to jest czyszczenie personalne, a nie reforma

– Nie uważam, by ta reforma była prawdziwą reformą sądownictwa – powiedział dziś Paweł Kukiz na antenie TVP1. Polityk uważa, że w reformach PiS chodzi tylko o „czyszczenie personalne”. Skrytykował też proponowane zmiany w ordynacji wyborczej. – Bardzo współczuję Jarosławowi Kaczyńskiemu – stwierdził.

Kukiz w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem powiedział, że sam jest „pierwszą osobą zainteresowaną przewietrzeniem salonów sędziowskich”, ponieważ kiedyś podczas rozprawy miał usłyszeć od adwokatów, że jego sprawa jest przegrana, gdyż „sędzia go nie lubi”. Stwierdza jednak, że rozwiązania proponowane przez PiS i prezydenta „nie są prawdziwą reformą”. Według polityka, propozycje reform sądownictwa nie rozwiązują podstawowego problemu – przewlekłości postępowań.

Projekt prezydencki reformy o KRS zwiększa według lidera ruchu Kukiz’15 czynnik obywatelski, należy jednak pójść dalej. Według Kukiza, rozwiązaniem bolączek polskiego sądownictwa byłoby wprowadzenie instytucji sędziów pokoju – prawników po pięcioletniej praktyce, wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych na pięć lat, którym powierzono by rozpatrywanie niektórych spraw. – Potem KRS powinien wskazywać spośród nich sędziów wyższych instancji – mówił Kukiz, deklarując, że jego klub ma gotowy projekt ustawy.

„PiS pełni rolę recyklingu”

– Bardzo dziękuję PiS, że pełni rolę takiego recyklingu – powiedział Kukiz, pytany o głośne odejścia z jego klubu i przechodzenia posłów do PiS. Stwierdził jednak, że „bardzo współczuje Jarosławowi Kaczyńskiemu”. – Jeśli Kaczyński jest zmuszony objąć funkcję premiera, to znaczy, że te tarcia w PiS, pomiędzy Ziobrą, Gowinem itd. są silne – mówił. – Ja to widzę od środka – zapewnił – tarcia w PiS są tak duże, te kłótnie o spółki skarbu państwa, synekury – wymieniał poseł.

Oburzał się też na to, że jego ruch bywa nazywany przystawką PiS. – Gdybyśmy byli przystawką, to byłbym dziś w stanie zadzwonić na Nowogrodzką i powiedzieć: mamy 30 posłów, po co ma pan się szarpać z Gowinem, Ziobrą. Wystarczy dla nas kilku wiceministrów i obietnica współpracy po następnych wyborach – wtedy bylibyśmy przystawką – mówił. Dodawał, że jest pewny, że „Kaczyński by się na to zgodził”.

„PiS proponuje duopol partyjny”

– To, co proponuje PiS, to duopol partyjny – tak odniósł się do projektu zmian w ordynacji wyborczej, który dziś będzie omawiany w Sejmie. – Rozmawiamy z samorządowcami, osobami z różnych opcji politycznych. Na razie zbieramy siły, by bronić prawa biednych obywateli w samorządach – powiedział.

– PO się nie odzywa w tej sprawie, bo im to pasuje. To, co proponuje PiS, zbuduje Platformę – stwierdził poseł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *